Gulasz z cielęciny w węgierskim stylu – przepis

Zdaję sobie sprawę, że „ryby, drób i cielęcina lubią tylko białe wina…” i że dosyć szybko może znaleźć  się ktoś, kto postanowi powiesić na mnie psy za ten przepis ale…. najpierw niech go wykorzysta i spróbuje. Z niedawnych węgierskich wojaży przywiozłam nieco smakołyków, między innymi zupełnie przyzwoitego Portugiesera (Villany, 2013), piekielnie ostrą pastę z papryki (ale naprawdę ta pasta to takie piekło, że po pierwszej próbie łezka w oku mi się zakręciła; Univer) oraz mieloną słodką węgierską paprykę. A że przyjechało też ze mną trochę inspiracji i w lodówce leżało mięso z cielęcego „udka”, to postanowiłam pogrzeszyć i połamać trochę konwenansów. No ileż można patrzyć na cielęcinę w białych, często mdłych śmietanowych sosach. Wiem, że ze skromnością jestem nieco na bakier, ale ten gulasz to wyszła prawdziwa petarda. Jest „czysty i przejrzysty”, smaki wzajemnie nie mordują się dzięki skromnej ilości rodzajów przypraw, a czerwone wino bardzo fajnie akcentuje smak całej potrawy. Kocham Węgry 🙂

Składniki, jakich użyłam:
800 g mięsa z udźca cielęcego
4 duże cebule (mniej więcej tyle objętościowo po posiekaniu ile mamy mięsa)
Łyżka klarowanego masła
½ łyżeczki piekielnej pasty paprykowej
2 łyżki przecieru pomidorowego
ok. 150 – 180 ml czerwonego wytrawnego wina (u mnie był to wspomniany wyżej Portugieser)
Solidna łyżka (lub nawet dwie, w zależności od preferencji) czerwonej słodkiej papryki
Sól/pieprz do smaku wg uznania
1-2 łyżeczki tymianku (opcjonalnie)
Prażona kasza gryczana

Przygotowanie:
Mięso kroimy w dużą kostkę. Cebulę kroimy w piórka, nie muszą być staranne i podsmażamy na złoto wraz z tymiankiem na klarowanym maśle. Dodajemy mięso, doprawiamy papryką mieloną, dokładnie mieszamy i lekko podsmażamy. Dodajemy ½ objętości wina i dusimy pod przykryciem ok. 15 minut. Następnie doprawiamy pastą paprykową i przecierem pomidorowym, dolewamy resztę wina i dusimy pod przykryciem na wolnym ogniu tak, aby mięso zmiękło, a cebula rozpadła się na gęsty sos. Na koniec doprawiamy wg uznania solą i pieprzem. Serwujemy z kaszą gryczaną prażoną

Wskazówka: ponieważ przeciery pomidorowe bywają różne, można dodawać sukcesywnie tak, aby sos nie wyszedł zbyt kwaśny.

Jeśli chcemy sos iście piekielny, dodajemy całą łyżeczkę pasty paprykowej.

Pasty paprykowe firmy Univer dostępne są w sklepach internetowych.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *