Gruzja – Gruzińska Droga Wojenna

Gruzja – jak pamiętacie z ostatniego wpisu o Tbilisi, zwiedzanie zakończyliśmy suprą, czyli jedną wielką biesiadą, podczas której wino lało się strumieniami, a na dobitkę postanowiliśmy podegustować chachę (czyt. czacza). Już wyjaśniam cóż to takiego jest. Otóż jest to destylat z tego, co pozostało z fermentowania wina w kvevri (gliniane naczynie do produkcji wina – o tym innym razem), czyli z wytłoków. Cudo ma zwykle moc ok. 40-50%, a niektóre mogą przekraczać nawet i 60%. Nie wiem, ile voltów miało to przez nas pite, istotne natomiast  jest to, że było na tyle skuteczne, że parę osób odpadło z wycieczki Gruzińską Drogą Wojenną.

20180515 222352 - Gruzja - Gruzińska Droga Wojenna
Degustacja chachy w Tbilisi

Właśnie… wycieczka. Wyjazd zaplanowany na 9 rano, a my z M. wyskoczyliśmy z łóżka o 8:53. Piekielnie szybka reanimacja, żebyśmy choć przypominali ludzi i popędziliśmy na dół. Reanimacja chyba średnio wyszła, ponieważ nasz kierowca jedynie popatrzył na mnie, uśmiechnął się pod nosem i podstawił mi pod pyszczek butelkę wody. „Boże! Cóż za dobry człowiek” – pomyślałam. Niewiele się zastanawiając odkręciłam korek i przyssałam się do… buteleczki wypełnionej tym opisanym wcześniej lokalnym bimbrem. I wiecie co? Chyba to pomogło mi przetrwać dobrej formie kilka pierwszych godzin jazdy. Potem już było tylko lepiej.

Gruzińska Droga Wojenna

Pod tą niepokojącą i groźną nazwą kryje niezwykle malownicza trasa biegnąca w poprzek Wielkiego Kaukazu, łącząca regon południowy z północnym. Droga ta, obecnie asfaltowa, rozciąga się pomiędzy Tbilisi a Władykaukazem w północnej Osetii i ma długość 208 km. Szlak ten, dziś „wyasfaltowany”, znany był już od tysiącleci – to właśnie tędy rozmaite ludy migrowały tędy przez Kaukaz. I to właśnie tą drogą docierali również najeźdźcy. Cała trasa jest niezwykle malownicza, ale najpiękniejsze widoki rozciągają się z Przełęczy Krzyżowej na wysokości 2379 m.n.p.m, gdzie Droga Wojenna przecina Pasmo Wododziałowe. Wzdłuż całej trasy zaś można podziwiać wiele wież strażniczych i fortyfikacji, które powstały za czasów gruzińskiego imperium. Uderzająca jest również ilość całkowicie opuszczonych osad, wsi i miasteczek, gdyż wielu Gruzinów opuściło swojego domostwa w poszukiwani źródeł utrzymania. Dzisiejsza, szorstka dla uszu nazwa – Droga Wojenna – pochodzi z XIX wieku, kiedy to Rosjanie, po zaanektowaniu Wschodniej Gruzji zmodernizowali szlak, który zaczął służyć do szybkiego przerzucania wojsk (np. podczas wojen z Turcją).

20180516 132910 595x446 - Gruzja - Gruzińska Droga Wojenna
Gruzińska Droga Wojenna

Jednak naszym pierwszym przystankiem  na Drodze Wojennej był.. przydrożny stragan z lokalnymi smakołykami: przetworami, owocami i oczywiście winem. Po posmakowaniu domowych rarytasów i wyrównaniu poziomu „elektrolitów” wyruszyliśmy w dalszą drogę.

20180516 102559 - Gruzja - Gruzińska Droga Wojenna
Domowe Wino
20180516 102512 595x446 - Gruzja - Gruzińska Droga Wojenna
Domowe przetwory
20180516 102332 595x446 - Gruzja - Gruzińska Droga Wojenna
Nieszpułki

Twierdza Ananuri

Następnie skierowaliśmy się na północ i kolejnym naszym punktem była przepiękna twierdza Ananuri z XVII wieku, położona nad malowniczym, choć sztucznym Jeziorem Żinwalskim. Jest zbiornik powstały w podobny sposób jak nasza Solina, czy też Czorsztyn. Ponoć na dnie jeziora znajduje się więc cerkiew, w której, gdy poziom wody opada do dnia dzisiejszego odprawiane są nabożeństwa. Potem jest ponownie zalewana. Sami zresztą zobaczcie, jak tam jest bajecznie pięknie.

20180516 113921 - Gruzja - Gruzińska Droga Wojenna
Twierdza Ananuri. Niektózy Gruzini nie uznają jej za zabytek, gdyż nie ma jeszcze 500 lat
20180516 113015 - Gruzja - Gruzińska Droga Wojenna
Twierdza Ananuri. Niektózy Gruzini nie uznają jej za zabytek, gdyż nie ma jeszcze 500 lat
20180516 112152 595x446 - Gruzja - Gruzińska Droga Wojenna
Twierdza Ananuri. Niektózy Gruzini nie uznają jej za zabytek, gdyż nie ma jeszcze 500 lat
20180516 114815 - Gruzja - Gruzińska Droga Wojenna
Twierdza Ananuri. Niektózy Gruzini nie uznają jej za zabytek, gdyż nie ma jeszcze 500 lat

Swoistego uroku dodają też bajecznie kolorowe stragany z lokalnymi smakołykami – orzechami, suszonymi owocami, sokiem z granatów czy churchelami. Churchele to gruziński przysmak powstający z mocno odparowanego soku z winogron z dodatkiem mąki oraz ulubionymi dodatkami: orzechami, migdałami, owocami, itp. Pyszne!

20180516 111823 595x446 - Gruzja - Gruzińska Droga Wojenna
Churchele
20180516 111832 595x446 - Gruzja - Gruzińska Droga Wojenna
Stragan ze smakołykami

Gudauri

Po zwiedzaniu i zakupach (nie byłabym sobą, gdybym nie przywiozła jakiegoś cudaka, czyli glin do zapiekania) znów wpakowaliśmy do naszego wesołego busika i wyruszyliśmy w dalszą drogę. Wspinaliśmy się serpentynami co raz to wyżej i wyżej, a widoki zapierały dech w piersiach. W okolicach miejscowości Gudauri nasz środek transportu nieco zbuntował się i musieliśmy poczekać na zastępstwo. Nic strasznego, ale za to mieliśmy więcej czasu na rozejrzenie się po okolicy. Obecnie miejscowość ta jest jedną wielką stacją narciarską, wyjątkowo ulubioną przez Rosjan. Szerzej za to zasłynęła ona w kwietniu tego roku, kiedy to jeden z wyciągów uległ awarii hamulca i na wszystkich wiszących na krzesakach zadziałały dwie podstawowe w naturze siły: grawitacja i siła odśrodkowa. Na całe szczęście nic poważnego nikomu się nie stało, a filmiki możecie sobie wyszukać YT.

Kolejny podstawiony busik zabrał nas na Przełęcz Krzyżową, której nazwa wywodzi się prawdopodobnie od krzyża postawionego tam przez samego króla Gruzji Dawida Budowniczego ok. tysiąca lat temu. W formie obecnej znajduje się tam za sprawą pewnego rosyjskiego generała.

 

20180516 133657 595x446 - Gruzja - Gruzińska Droga Wojenna
Gruzińska Droga Wojenna

Za Przełęczą Krzyżową droga schodzi do kanionu rzeki Baidarki pomiędzy malowniczymi skałami, z których wybijają źródła mineralne barwiąc je bajecznie. W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się przy takim źródle. Kilka kubeczków mocno żelazowej wody było znakomitym pomysłem.

20180516 170637 595x446 - Gruzja - Gruzińska Droga Wojenna
Źródło mineralne

Cminda Sameba

Po dotarciu do miejscowości Stepantsminda (za czasów radzickich nazywanym Kazbegi) przepakowano nas w jeepy i w iście off-roadowym stylu wyjechaliśmy na górę, na której znajduje się XIV – wieczny kościół.

20180516 153032 - Gruzja - Gruzińska Droga Wojenna
Nivka

To jest właśnie słynna budowla Cminda Sameba (pod wezwaniem Św. Trójcy), stojąca na wysokości 2100 m.n.p.m. z samodzielną dzwonnicą. W Gruzji zresztą w większości obiektów kultu religijnego dzwonnica jest niezależną budowlą. To właśnie tutaj, ze względu na położenie w czasach zagrożenia Gruzini przechowywali najcenniejsze relikwie narodowe. Niesamowitej malowniczości nadaje temu miejscu pobliże góry Kazbek (5033 m.n.p.m.) – patrząc od strony Stepantsmindy świątynia stoi właśnie na jej tle. Nam niestety nie było dane zachwycić się tym widokiem, ponieważ nasze najszczersze chęci pokrzyżowała burza. Po krótkim zwiedzaniu i serii zdjęć zwieziono nas na dół i już prosto stamtąd udaliśmy się kolację.

20180516 154048 1 595x446 - Gruzja - Gruzińska Droga Wojenna
Cminda Sameba
20180516 153719 595x446 - Gruzja - Gruzińska Droga Wojenna
Cminda Sameba
20180516 153108 595x446 - Gruzja - Gruzińska Droga Wojenna
Cminda Sameba
20180516 153708 595x446 - Gruzja - Gruzińska Droga Wojenna
Miasteczko Stepantsminda

 

Chinkali

Tym razem mieliśmy okazję kosztować lokalnej zupy z czerwonej fasoli przegryzanej kiszonymi papryczkami oraz chinkali. Chinkali to takie gruzińskie pierożki, kształtem przypominające sakiewki z rozmaitymi nadzieniami. Tym razem jedliśmy chinkali klasyczne, czyli z farszem wieprzowo-wołowym  z dodatkiem kolendry. Pierożki te jemy rękami, a cała sztuka polega na tym, aby najpierw wypić pyszny rosołek, którym oprócz mięsa wypełniony jest smakołyk. W tym celu łapiemy sakiewkę za jej końcówkę i odwracamy. Możemy lekko spód sakiewki doprawić sobie pieprzem, a następnie wygryzamy w pierożku małą dziurkę, przez którą wypijamy rosół. Następnie już zjadamy chinkali odgryzając kawałek po kawałku. Nie zjadamy natomiast końcówki – jest ona zwyczajnie niedobrym, często niedogotowanym, zbitym kawałkiem pierogowego ciasta.

20180516 195221 595x446 - Gruzja - Gruzińska Droga Wojenna
Chinkali

Tego wieczoru  Organizator i Pilot Klemens dali nam żyć (albo to my Organizatorowi i Pilotowi Klemensowi) i po kolacji pojechaliśmy prosto do hotelu, żeby trochę się zreanimować. I to był pierwszy i ostatni taki spokojny wieczór… 🙂 C.D.N.

W kolejnym odcinku „Gruzji” – David Gareji i monastyr Lawra, polska Osada w Udabno, degustacja i miasteczko Sighnaghi (gruzińskie Miasto Miłości)

Spodobała Ci się ta treść? Będzie mi bardzo miło, jeśli poślesz ją dalej.

Wszelkie prawa zastrzeżone.

2 komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *