Pakiet na Dzień Kobiet – wino, przepis i opowieść

Panowie, a pamiętacie, że jutro dzień kobiet? Na tę okazję mam dla Was wyjątkowy pakiet:

  1. Wino, dla rozluźnienia,
  2. Historię, żeby błysnąć, i…
  3. Przepis, aby Kobietę swą uwieść (czasem na nowo 😉 )

Wino – Bio 3 Passo Rosso (dystrybutor: dobrewina.pl)
Włoskie wino ekologiczne pochodzące z winnic eko w prowincji Vicenza, region Veneto.

1 20180303 192052 - Pakiet na Dzień Kobiet - wino, przepis i opowieść

1. Wino:

W pierwszym nosie mocno alkoholowe, w ustach zresztą też. Cóż… taka charakterystyka aż dwóch z trzech szczepów, z których zrobiony jest ten kupaż. Po nabraniu powietrza nieco łagodnieje, a wyczuwalny alkohol zmienia się w bardzo przyjemne, choć ciężkie dymne nuty – jedni mówią, że ten aromat kojarzy im się z aromatem dymu tytoniowego i mokki, mnie zaś kojarzy się z dymem unoszącym się polach jesienią. Jednak nie lekkim dymkiem wypalanych traw, a tlącym się drewnem. Wędzarnia, mówiąc krótko. Kolejnym wyczuwalnym aromatem i smakiem są czerwone suszone owoce, co po dłuższej chwili (takiej co najmniej godzinnej chwili na powietrzu) łagodzi ostre aromaty alkoholowo-dymne. Następnie powoli rozwijają się aromaty lekko korzenne, które ładnie współgrają z owocami. Wino dobrze zbudowane, pełne, bogate, gęste o przepięknym głębokim rubinowym kolorze. Mogę i dostać przysłowiową „cegłę”, ale dla mnie wino niezwykle niejednoznaczne, seksowne i uwodzicielskie, które rozwija się powolutku tak, jak i może rozwinąć się Wasz wieczór we dwoje.
Całości dopełnia ładna butelka z grubego, ciężkiego szkła i prosta, elegancka etykieta. Wszystko to sprawia, że wino to można spokojnie podarować w prezencie. Dostępne w sklepach Dobre Wina (dobrewina.pl) w sam raz na dzień kobiet.

2. Historia:

3 Passo – 3 kroki. Nie tylko dlatego, że wino to jest kupażem trzech szczepów: negroamaro, primitivo oraz sangiovese. Passo, to po włosku krok. Jakie są więc te 3 kroki?
– część winogron stosowana w produkcji tego wina jest przejrzała
– część wina dojrzewa w drewnie
– całość jest wielokrotnie przepompowywana w zimnych zbiornikach w celu uzyskania maksymalnej ekstrakcji smaku.

Jak wspomniałam wyżej, wino to „składa się” z trzech odmian winorośli.
1. Negroamaro   szczep uprawiany głównie w Apulii – tę odmianę sadzono tam już w VI wieku, a obecnie odgrywa jedną z ważniejszych ról we włoskim winiarstwie. Nazwa pochodzi od koloru skórek winogron – są one niemal czarne („negro”)
2. Sangiovese – najczęściej uprawiana we Włoszech odmiana winorośli. Interesujące jest pochodzenie nazwy tego szczepu, a mianowicie pochodzi ona łacińskiego sanguis Jovis, co oznacza krew Jowisza. I coś w tym jest, gdyż wina z tej odmiany lubią być „gęste” w kolorze…hmm, no krwi, ale jakiej już mówić nie będę ;). Wywodzi się ona z dwóch odmian: iliegiolo i calabrese montenuovo – pierwsza z nich to powszechnie stosowana starożytna toskańska winorośl, druga jest niemal wymarłą odmianą pochodzącą z Kalabrii.
3. Primitivo – kocham absolutnie. Dla mnie wyjątkowy szczep, który wywodzi się dla odmiany, nie z Włoch, a z Chorwacji i jego najstarsza nazwa to tribidrag. Tradycyjnie uprawiany w Apulii dopiero od XVIII wieku. I choć nazwa „primitivo” wcale nie przekłada się nasze „prymitywne”, a konkretnie oznacza „wcześnie dojrzewające”, to wina z tej odmiany są nieokrzesane, krzepkie i jakieś takie „niegrzeczne”. Historia tego szczepu jest na tyle ciekawa, że zostanie jej poświęcony osobny wpis winny w przyszłą środę.

3. Przepis:

Gicz wołowa to jeden z moich popisowych numerów. Wyjątkowo lubię to mięso, gdyż jako mięso czerwone jest bogate w żelazo hemowe z dodatkiem kolagenu. Niesamowicie pachnie, a upieczenie go w glinianym naczyniu żaroodpornym dodaje specyficznego posmaku. Przygotowywanie tego dania (oprócz oczywiście smaku i aromatu) ma jedną zaletę: mamy mnóstwo czasu na pozostałe przygotowania do romantycznego wieczoru, gdyż czas czas pieczenia to 3-4 godziny.

Składniki:

Pokrojona na grube plastry gicz wołowa (miałam 3 kawałki)
2 pory
4 średnie cebule
Małe opakowanie pomidorków koktajlowych
1 jabłko
Garść suszonych moreli
Tymianek wg uznania
Sól/pieprz wg uznania (najlepiej świeżo zmielone)
1-2 łyżeczki przyprawy do piernika (należy zwrócić uwagę, alby kupić tę niezawierającą cukru)
Łyżka masła klarowanego
Nieduża szklanka czerwonego wytrawnego wina (użyłam tego opisywanego powyżej)

14813385 10207601617502087 1769944330 o e1520419191209 595x449 - Pakiet na Dzień Kobiet - wino, przepis i opowieść

Przygotowanie:

Gicz nacieramy świeżo zmielonymi solą i pieprzem.

Na patelni rozpuszczamy masło i obsmażamy na rumiano z obu stron. Przekładamy mięso do naczynia żaroodpornego.

Cebulę i pora siekamy, doprawiamy tymiankiem a następnie szklimy na maśle pozostałym po smażeniu mięsa. Przekładamy do naczynia żaroodpornego. Dobrze, jeśli podłożymy część pod mięso.

Pomidorki przekrawamy na pół, morele siekamy, a jabłko kroimy na grube plastry i układamy wokół mięsa. Całość podlewamy winem i posypujemy przyprawą do piernika.

Naczynie zamykamy i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 150 stopni, grzanie góra dół, bez termoobiegu i pieczemy ok. 3-4 godziny (zależy, jak grube mamy plastry mięsa – piekłam 3 godziny przy grubości ok. 4-5 cm).

Po mniej więcej dwóch godzinach sprawdzamy, co się z naszym mięsem dzieje i podlewamy winem. Mięso jest idealne wtedy, gdy samo odchodzi od kostki.

Bon apetit!

4 komentarze

  1. Wspaniały przepis i zacny opis wina! Tyle ciekawych informacji dawno nie widziałem. Gratuluję wiedzy.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *