Mikstura odporności, zdrowia i urody

Sezon na dynię, orzechy i inne „jesienne” smakołyki kwitnie. Kwitnie również przy okazji sezon na choroby. Ponieważ z założenia jestem zdecydowanym przeciwnikiem syntetycznych antybiotyków (i w sumie w ogóle jakichkolwiek leków z niesteroidowymi środkami przeciwzapalnymi (ibupromy itp.) na czele), to w przypadku gryp i innych „angin” zwracam się ku naturze. I jak ostatnio próbowało mnie dość intensywnie położyć do łóżka, to Mama przypomniała mi o magicznej miksturze z dzieciństwa. Smak… hmm, no dyskusyjny, ale ja go po prostu uwielbiam 🙂

A cóż my tu mamy?:
1. Czosnek – naturalny antybiotyk, działa przeciwbakteryjnie i przeciwzapalnie, obniża ciśnienie krwi. Zawiera witaminy (B1, B2, PP, C, prowitamina A), sole mineralne (np. magnezu, wapnia oraz potasu) oraz rzadko występujące mikroelementy (np. kobalt, nikiel czy chrom). Oprócz tego można w nim znaleźć również aminokwasy, flawonoidy i saponiny. Jednak tym, co jest w czosnku najcenniejsze to olejki eteryczne zawierające allicynę (to ona odpowiada za ostry zapach) oraz siarczki. Najzdrowszy jest czosnek surowy.

2. Miód – kolejny „specyfik” o właściwościach antybakteryjnych. Zawiera duże ilości witamin, takich jak: A, B1, B2, B6, B12, kwas foliowy i biotynę. Bogaty jest również w mikroelementy: chlor, potas, magnez, wapń, żelazo, molibden, mangan i kobalt. Jednak z naszej perspektywy (czyli produkcji mikstury) najważniejsze są substancje antybiotyczne: lizozym, apidycyna oraz inhibina, której najwięcej znajduje się w miodach ze spadzi iglastej pochodzącej z pasiek położonych powyżej 1000 m.n.p.m. – stąd mój wybór rodzaju miodu. W inhibinę „wyposażone” są również miody lipowe oraz gryczane. Działają one zarówno na bakterie gram dodatnie (gronkowiec, paciorkowiec) oraz pałeczki gram ujemne. Oprócz tego działają na prątki gruźlicy, rzęsistka pochwowego oraz… pałeczki wąglika. Wspomagają one również walkę z chorobotwórczymi grzybami rodzaju Candida. W miodach znajdziemy również acetylocholinę mającą zbawienny wpływ na pracę serca

3. Cytryna – wbrew obiegowej opinii, wcale nie zawiera największych ilości witaminy C, jednak na tyle, że wspomaga odporność i walkę z infekcjami. Pobudza również produkcję śliny, co z kolei przekłada się na produkcję enzymów trawiennych sprzyjając odchudzaniu (ale my to akurat tym razem nie o tym). Olejki eteryczne zawarte w cytrynie pomagają zwalczać ból głowy.

Tyle teorii, a teraz praktyka:
Składniki:

10 ząbków czosnku
6-7 dużych kopiastych łyżek miodu (jak użyłam ze spadzi leśnej) lub po prostu mały słoiczek
Sok z 3 cytryn

Przygotowanie:
Czosnek przeciskamy przez praskę, dodajemy miód i cytrynę, dobrze mieszamy i odstawiamy na 24 godziny (lub co najmniej na 1 noc).

Dawkowanie: w przypadku wykluwającej się lub już wyklutej infekcji 2 łyżeczki co 2 dwie godziny. Profilaktycznie: 1 łyżka rano i wieczorem.

PS. Jak dla mnie to jest to naprawdę smaczne 😉

 

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *